Jest to już piąty z serii artykuł dotyczący wzorców odrzucenia i ich wpływu na nasze życie i poszczególne jego dziedziny.

Wzorce odrzucenia mają istotny wpływ na poziom i jakość naszego życia – najczęściej skrajny. Ale po kolei.

Aby poznać skalę działania tych wzorców i ich wpływ na urzeczywistnianie bogactwa w życiu oraz dobrze zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, trzeba zacząć od początku – czyli od zdefiniowania czym jest Bogactwo. Wbrew pozorom jest to ważne, ponieważ ludzie różnie je definiują.

Dla mnie bogactwo to nic innego, jak świadomość dobrobytu i obfitości, ale nie tylko. Jest to również świadomość moich możliwości. Świadomość, która podpowiada mi, że w każdej chwili mogę realizować i osiągać w moim życiu to, co chcę, bez względu na to, czy chodzi o samochód, pieniądze, trąbkę czy też wspaniałych ludzi wokół mnie. Słowem – jest to pewnego rodzaju świadomość możliwości nieograniczonego spełniania się i urzeczywistniania wszystkiego, co jest dla mnie ważne i co ma dla mnie w życiu wartość.

Dla wielu ludzi z wzorcami odrzucenia jest to jednak bardzo trudne.

Tak jak pisałem w moich wcześniejszych artykułach, wzorce odrzucenia mają swój początek najczęściej w poprzednich wcieleniach. Prawem przyczyn i skutków nic na tym świecie nie dzieje się przypadkiem. Jeżeli doświadczamy poczucia odrzucenia, to najczęściej dlatego, że doświadczamy skutków naszych wcześniejszych wyborów.

Świat wokół nas jest jak lustro – jest odbiciem tego, co mamy w umyśle, jest odbiciem naszych intencji, emocji, uczuć, przekonań itd. Jeżeli zrobimy sobie przed lustrem małe doświadczenie, to lepiej możemy zrozumieć, jak pewne rzeczy na tym świecie działają. Jeżeli widzimy w lustrze nasze odbicie i chcemy, aby to odbicie wykonało w stosunku do nas gest, np. odrzucenia, to oczywistym jest, że najpierw musimy go wykonać sami, a odbicie je tylko powtórzy. Tak samo prawo przyczyn i skutków działa w życiu każdego człowieka.

Ludzie, którzy obecnie doświadczają wzorców odrzucenia to osoby, które w poprzednich wcieleniach dokonały niekorzystnych dla siebie wyborów i teraz doświadczają ich skutków. Z mojego doświadczenia wiem, że tych wyborów często dokonują w taki sposób, w którym człowiek z różnych przyczyn nie jest w stanie przewidzieć prawdziwych skutków swoich wyborów. Często bowiem wyborom takim towarzyszą zaślepiające wspaniałe ideologie i obietnice, które działają jak okulary i każą nam widzieć rzeczywistość w sposób skrzywiony. Kiedy zaczynamy rozumieć, że coś jest nie tak, bo miało być tak pięknie a nie jest, wtedy już jest najczęściej za późno, ponieważ doświadczamy już skutków naszych wyborów.

Wróćmy do przykładu z lustrem – skoro świat jest w pewnym sensie naszym odbiciem, to znaczy, że zawsze my pierwsi dokonujemy wyboru i to my pierwsi wykonujemy pierwszy krok – również jeżeli chodzi o decyzje, które mają wpływ na jakość i poziom naszego życia materialnego.

Jest to trudne do zaakceptowania szczególnie dla tych, którzy czują się ofiarami innych ludzi i życia – przecież oni sami chcą dobrze. To świat innych ludzi i los sprzysięgły się przeciwko nim. Często taki sposób postrzegania świata jest po prostu wygodniejszy, gdyż o wiele prościej jest znaleźć potencjalnego winnego, niż popracować nad sobą. Nie twierdzę przez to, że praca nad sobą jest bardzo trudna. Po prostu żeby pracować nad sobą i mieć efekty, trzeba zaakceptować fakt własnego wkładu w to, w jakich warunkach teraz żyję.

Jest to trudne również dla tych, którzy czują własną niemoc i wierzą w to, że na nic nie mają wpływu w swoim życiu, a wszystko jest dziełem przypadku.

Tutaj warto nadmienić, że intencje, o których była mowa wcześniej, są to intencje często ukryte w naszym umyśle podświadomym. To informacja dla tych, którzy uparcie będą twierdzić, że przecież świadomie to oni chcą jak najlepiej, tylko ze im nie wychodzi. Podświadomość jest taką „przechowalnią” startych intencji, wzorców i mechanizmów działań – nawet tych z poprzednich wcieleń. Nasza podświadomość, mając w sobie pewne przekonania i wzorce działań, usilnie cały czas chce je materializować i potwierdzać, że są realne bez względu na to, czy te wzorce i przekonania są dla nas pozytywne w skutkach czy negatywne.

Pracując nad sobą, prędzej czy później odnajdujemy intencje, które mogą spowodować taki, a nie inny stan rzeczy w naszym życiu. Odkrywając je – zaczynamy rozumieć, że to my robimy pierwszy krok, a to, czego doświadczamy, to już tylko skutek. Nieświadomość tego zaś powoduje, że szukamy płytszych wytłumaczeń, które jednak nie oddają istoty rzeczy i co gorsze, nie są żadnym impulsem do zmian.

Najczęściej spotykane przeze mnie wzorce, które przyczyniają się do powstawania wzorców odrzucenia i ich negatywnego wpływu na jakość naszego funkcjonowania w materii, to nic innego jak skutki różnych praktyk i decyzji, których głównym elementem było wyrzeczenie i rezygnacja. Czasem były to indywidualne sytuacje, które popychały ludzi do takiego działania, a czasem różne praktyki duchowe, działania polityczne bądź inne przekonania społeczne.

Na przykład wielu ludzi praktykuje ascetyzm. Klasyczni asceci po prostu wyrzekają się życia doczesnego – w tym bogactw materialnych – ponieważ wierzą, że w ten sposób wyzwolą się z ograniczeń materii i osiągną oświecenie. Skutek tego jest taki, że podświadomość takiego człowieka zapamiętuje sobie, że materia, bogactwo „przeszkadzają” i robi wszystko, żeby je od siebie odpychać.

Takim samym przykładem są ludzie, którzy przebywali w klasztorach i różnych innych formach odosobnień, które polegały na wyrzeczeniach.

Ileż to razy w różnych czasach i kulturach przekonywano ludzi, że ubóstwo jest dobre, bieda cnotą, natomiast bogactwo złe. Ileż to razy przekonywano ludzi, że biedni są dobrzy i że tacy będą przez Boga nagradzani, bogaci natomiast są źli i teraz tutaj mają się dobrze, ale później Bóg i tak ich ukaże i potępi.

To są oczywiście tylko przykłady i można ich tu podać znacznie więcej, ale nie o to chodzi. Chodzi natomiast o to, byśmy zrozumieli, że jeżeli mamy wzorce odrzucenia, to nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia w życiu. Są one skutkiem naszych wyborów.

Ludzie z wzorcami odrzucenia odradzają się w rodzinach, gdzie z różnych powodów nie są chciani i kochani. Są wręcz od początku swojego życia obwiniani za to, że są, że żyją.

Jeżeli ktoś przeprasza za to, że żyje, to z kimś tak funkcjonującym na tym etapie jego przekonań o sobie nawet nie ma co mówić o czymś takim, jak bogactwo materialne.

Aby dobrze prosperować, trzeba mieć choć w pewnym stopniu zbudowane pozytywne poczucie własnej wartości. Mieć przekonanie, że się zasługuje na bogactwo, dobrobyt i być na nie otwartym.

Trzeba mieć przekonanie, że mamy prawo żyć tu, na tej ziemi, a wszelkie jej bogactwa są również i dla nas – i mamy prawo z nich korzystać.

Warto tutaj również wspomnieć o oczyszczeniu naszych nastawień do bogactwa materialnego i jego posiadania. Nie można oczekiwać, że mając przekonania o tym, iż materia i bogactwo są np. brudne, złe, niepotrzebne oraz że są przyczyną wszelkich nieszczęść, nasz umysł będzie je zarazem z chęcią przyciągał. Im bardziej pozytywne myśli wypełniają nasz umysł na temat bogactwa, tym lepiej i łatwiej je przyciągniemy do naszego życia.

Ludzie z wzorcami odrzucenia często czują się zastraszeni. Lęki i poczucie zastraszenia są istotną przeszkodą dla wielu z nich w mnożeniu swojego bogactwa. Żeby dobrze prosperować, trzeba robić w życiu kroki naprzód, natomiast pełni lęków i obaw ludzie z wzorcami odrzucenia często chcą żyć jak przysłowiowa mysz pod miotłą. Ludzie tacy nie lubią angażować się w cokolwiek więcej niż muszą, ponieważ wówczas są zmuszeni zmagać się ze swoimi lękami, które nieustannie odczuwają. Zrobić co jest konieczne i uciekać w swoje zacisze – to częsty sposób działania takich ludzi.

Większym jeszcze problemem jest też ciągły lęk przed utratą. U ludzi z wzorcami odrzucenia odczuwalny jest on wszechstronnie – zarówno w relacjach z bliskimi, jak i w sprawach dotyczących dóbr materialnych. Lęk przed utratą powoduje, że kurczowo trzymamy się tego, co mamy i przez to nie otwieramy się na więcej. Energię i moc, którą moglibyśmy wykorzystać do nowych kreacji, marnotrawimy na kurczowe trzymanie się i pilnowanie tego, co już mamy. Lęk przed utratą ciągle będzie też inspirował nas do nadmiernej obrony przed innymi ludźmi, co bywa przyczyną wielu kłopotów.

Ludzie z wzorcami odrzucenia często czują się bardzo winni nie tylko z powodu tego, że są. Są i tacy, którzy czują się winni nieomal za wszystko. Ludzie z wzorcami odrzucenia są często nieakceptowani przez swoich najbliższych i przed to nieustannie przez nich obwiniani.

Poczucie winy powoduje w człowieku poczucie niegodności i nie zasługiwania. Człowiek, który czuje się winny, najczęściej oczekuje na karę, a nie na coś pozytywnego. A już na pewno nie na to, że życie obdaruje go darami bogactwa i dostatku.

Warto tutaj wspomnieć, że poczucie winy napędza u takich ludzi poczucie zagrożenia, a poczucie zagrożenia oczekiwanie właśnie na ciosy, na karę.

Do urzeczywistnienia bogactwa w swoim życiu potrzebna jest wysoka samoocena. Niestety jest to temat, który często mocno kuleje u ludzi z wzorcami odrzucenia. Niezbędna jest tutaj nauka miłości, szacunku i akceptacji siebie samego. Ludzie z wzorcami odrzucenia najczęściej oczekują tego od innych, a wręcz proszą, a nawet żebrzą o to. Jednak prawda jest taka, że dopóki sami się nie pokochamy, nikt nas nie pokocha. Póki sami się nie zaakceptujemy oraz swoich praw do lepszego życia, nikt nam tego nie da. Póki sami się nie będziemy szanować, to nikt nas nie będzie szanował. A oczekiwanie na otrzymanie tego w stanie, kiedy to wszystko jest nieprzepracowane, to prosta droga do zawodu i rozczarowania oraz ciągłego poczucia braku.

Poczucie własnej wartości to chyba największy problem do przepracowania wśród ludzi z wzorcami odrzucenia. Samoocena jest kluczowym elementem naszego życia – jak się cenimy, tak żyjemy.

Ludzie z wzorcami odrzucenia często nauczeni są żyć nadzieją na lepsze jutro i oczekiwaniami, że kiedyś tam dostaną to, czego pragną. Nie ma nic bardziej złudnego. Są ludzie, którzy potrafią tak przeżyć całe życie, a jeszcze inni wiele wcieleń. Ludzie tacy tak bardzo przyzwyczajają się do tego stanu życia oczekiwaniami i nadzieją, że uznają to za naturalne. Kiedy czasami coś im się w życiu spełni, to wówczas owo uczucie spełnienia jest dla takich ludzi czymś obcym, nienaturalnym i często traktowanym „okazyjnie”.

Aby dobrze prosperować i cieszyć się swoim bogactwem, trzeba rozwinąć w sobie świadomość spełnienia. Świadomość, że wszystko to, czego chcemy, możemy mieć i możemy sięgnąć po to z pełnym przekonaniem, że na to zasługujemy. Z takim nastawienie wszystko, po co człowiek sięga, przychodzi szybko i skutecznie.

Wielu ludzi z wzorcami odrzucenia zastanawia się nad tym, dlaczego w życiu jest tak, że inni mają to, co chcą, a oni nie. Wielu z nich z pewnym smutkiem, ale i przekonaniem uważa, że tak już jest i koniec. Myślenie takie najczęściej owocuje poczuciem niższej wartości i niemożności, a także frustracją i niezadowoleniem z własnego życia.

Inni natomiast nie zgadzając się z tym przekonaniem, zaczynają się przeciwko niemu buntować i walczyć z nim – ale bez przepracowywania tego tematu. Efekty takich działań są takie, że narasta w nich złość, żal, a z czasem nienawiść do całego świata. Obwiniają oni cały świat o swoje nieszczęścia i często przybierają pozycję roszczeniową, twierdząc, że im się przecież należy. Oczywiście trzeba jeszcze poszukać naiwnych, którzy się dadzą na to nabrać.

We wnętrzu takich ludzi rodzi się również zazdrość i zawiść, że inni mają, a oni nie. Wielu z nich działa na zasadzie „sam nie mam, to drugiemu też nie dam”.

Lecz jest to prosta droga do kolejnych frustracji, zawodów, jak i bólu, no i oczywiście konfliktów. Można sobie w ten sposób narobić wiele kłopotu.

Z buntu szybko przechodzimy w etap walki o swoje. Ludzie z wzorcami odrzucenia to ludzie, którzy bez przerwy o coś walczą. Walka dla takich ludzi jest czymś naturalnym, codziennym.

No i zamiast uczyć się otwartości do przyjmowania wszelkich dóbr w sposób naturalny, uczymy się różnych technik walk i podchodów, mających pomóc nam coś osiągnąć. Walka sama z siebie jest rzeczą złą i zawsze w taki czy inny sposób tworzy złe skutki, które materializują się w naszym życiu. Jednak ludzie często zagłębiają się w nią dalej w przekonaniu, że inaczej niczego nie osiągną. Ludzie ci tak bardzo przyzwyczajają się do stanu nieustannej walki, że nie wiedzą, co zrobić z potencjalnymi osiągnięciami. Najczęściej szybko się nimi nudzą i szukają sobie nowego obiektu, o który można będzie powalczyć.

W tym momencie umysł takiego człowieka nastawiony jest na walkę, a nie na to, by mieć i korzystać na przykład z bogactwa. Walka o bogactwo będzie bardziej pasjonująca dla podświadomości, niż samo posiadanie. Oczywiście wiążą się z tym odpowiednie materializacje wydarzeń w życiu takich ludzi.

Aby żyć w bogactwie i dobrobycie, trzeba nauczyć się kreować je innymi metodami niż walka.

Wielu ludzi z wzorcami odrzucenia, w poczuciu niewiary w siebie lub z powodu roszczeniowego przekonania, że im się wszystko należy, ma tendencje do tego, aby w różny sposób „sięgać po cudze”. To zawsze tworzy negatywne skutki, bo albo nas to od kogoś uzależnia albo zdobywamy to, co chcemy, nieuczciwie, drogą manipulacji i różnych knowań. Takie działanie zawsze tworzy bardzo negatywne skutki, których prędzej czy później doświadczamy.

Aby dobrze prosperować, trzeba budować pozytywną wiarę w siebie i swoje możliwości. „Skoro inni mogli, to ja też potrafię”.

Są również i tacy ludzie z wzorcami odrzucenia, którzy mimo wszystko potrafią zacząć w jakiś sposób dobrze prosperować. Jest ich zdecydowanie mniej, ale ich wzorce odrzucenia mogą być kombinacją takich mechanizmów, które nie przeszkadzają do pewnego stopnia dobrze prosperować. Ludzie tacy często mają tak ukształtowane życie, że np. w związkach im się nie powodzi, ale w urzeczywistnianiu bogactwa tak. Oczywiście do pewnego stopnia i przy ogromnej cenie, jaką im przychodzi płacić za to. Wielu z tych ludzi w swoich zarobkach dochodzi do pewnego pułapu finansowego dosyć szybko, pułapu, którego nie umieją już potem przekroczyć, cokolwiek by nie robili. Jeszcze inni popadają w pracoholizm - ponieważ w związkach im nie wychodzi, a w zarabianiu do pewnego stopnia tak. Wielu z tych ludzi zaczyna budować swoje poczucie własnej wartości właśnie na tym, ile mają. Efekt jest tego taki, że ludzie tacy gardzą tymi, co mają mniej od nich i boją się tych, którzy mają od nich więcej, ponieważ czują się od nich gorsi.

To są oczywiście przykłady tego, jak wzorce odrzucenia działają na nasze życie i naszą zdolność kreowania bogactwa. Wiele rzeczy tu uogólniłem, ponieważ z artykułu szybko zrobiłaby się książka na ten temat. Przyznam, iż noszę się z zamiarem napisania książki na temat wzorców odrzucenia, ze szczegółowym opisem całej „aury” działań tych wzorców, niniejszy artykuł zaś ma inspirować i zachęcać do pracy w tym temacie.

Do pracy z wzorcami odrzucenia szczególnie polecam nagraną przeze mnie płytę z medytacjami pt. „Moje prawo do istnienia”. Jest to płyta dla wszystkich, którzy chcą pozbyć się wzorców odrzucenia oraz podnieść swoją samoocenę i poczucie własnej wartości.

Pamiętajcie, macie prawo żyć i cieszyć się swoim własnym życiem. Macie prawo do wszystkiego, co najlepsze. Macie również prawo do Bogactwa, Dostatku i Dobrobytu, choć być może myślicie teraz inaczej. Jesteście w stanie je osiągnąć. Nie ma znaczenia, jak wyglądało wasze życie dotychczas – zawsze można je zmienić na lepsze – trzeba tylko tego chcieć i jeszcze w tym kierunku zrobić wszystko, co trzeba, żeby osiągnąć zamierzony cel.

Wszyscy zainteresowani powyższym tematem i chętni ostatecznie rozprawić się z wyżej omawianymi wzorcami mogli w dniach 26.01-01.02.2009 wziąć udział w zimowych wczasach z Regresingiem w Gąskach k/Mielna nad morzem. 

Fragmenty wykładów (video) z wczasów znajdziecie tutaj: wykłady
Relację i galerię zdjęć z wczasów znajdziecie tutaj: relacja z zimowych wczasów w Gąskach

Darek Loga

Autor: Dariusz Loga

25/10/2008

Wzorce odrzucenia i ich wpływ na urzeczywistnianie bogactwa materialnego

Podróż w głąb siebie...

Ezotericuss

 

Dariusz Loga

Regresing