Oto kolejny artykuł z serii „Wzorce odrzucenia”, który postanowiłem napisać, ponieważ z problemami lęków o byt i lęków przed utratą stykam się w mojej pracy niemal na każdym kroku. O poczuciu zagrożenia egzystencjalnego i lękach przed utratą z pewnością napisano już wiele artykułów i książek, teraz także i ja dołączę do tego grona.

 Współczesny świat, w którym niemal na każdym kroku mówi się o kryzysie gospodarczym, u większości osób wywołuje poczucie lęku i zagrożenia. Ten rodzaj poczucia zagrożenia szczególnie jest odczuwany przez ludzi z wzorcami odrzucenia, choć nie tylko.

Poczucie zagrożenia egzystencjalnego wiąże się między innymi z silnym poczuciem uzależnienia od systemu gospodarczego, w którym się żyje. Ludzie odczuwający lęk egzystencjalny szukają najczęściej pracy etatowej dającej gwarancje tego, że będą mieli zatrudnienie, a w związku z tym pieniądze. Jednak gwarancja ta jest złudna, ponieważ zawsze można takiemu człowiekowi złożyć wypowiedzenie. Kiedy obserwujemy rynek pracy, to okazuje się, że zarówno wielkie koncerny, jak i małe prywatne firmy nie mają żadnego problemu, gdy chcą kogoś zwolnić. Praca na etacie daje złudne gwarancje stabilności, ale i to ma swoją cenę. Poza nieliczną grupą, większość ludzi w Polsce nie zarabia zbyt wiele na etacie. Ludzie, którzy pracują na etatach, często żyją w poczuciu niezadowolenia i zazdrości w stosunku do tych, którzy lepiej prosperują w ich otoczeniu. Oczywiście nie jest to z mojej strony kampania przeciwko pracy na etacie, gdyż człowiek z urzeczywistnioną prosperującą świadomością potrafi dobre zarabiać i na etacie, ale jednak większość ludzi prosperujących i operatywnych woli mieć swoje własne biznesy.

Dlaczego więc ludzie wybierają tak a nie inaczej?

Przede wszystkim główną przyczyną takich wyborów jest niskie poczucie własnej wartości – czyli samoocena. Ludzie marzą o wspaniałym życiu, lecz często czują, że osiągnięcie tego jest dla nich niemożliwe. I zgodnie z prawem kreacji – to, na czym się koncentrujemy, wzrasta, nabiera mocy i w końcu materializuje się – więc jeżeli wierzymy, że coś jest dla nas niemożliwe, to oczywiście będzie niemożliwe, gdyż kreacja się do tego dostosuje.

Jeżeli chcemy, aby nasze poczucie bezpieczeństwa finansowego wzrosło, to na pewno musimy podnieść własną samoocenę. Musimy wyrobić w sobie przekonanie, że zasługujemy na wspaniałe życie – w dostatku materialnym – oraz że jest to dla nas osiągalne.

Kolejną ważną sprawą, która warunkuje materialną jakość naszego życia, jest nasze nastawienie do Bogactwa i życia w bogactwie. Wielu ludzi neguje bogactwo, choć go pożąda i pragnie. Wielu jest też takich, którzy pragną bogactwa, ale jednocześnie wyobrażają sobie, że pieniądze to jeden wielki problem na tej ziemi, przez który dzieje się tyle zła i przez który oni tak bardzo cierpią. Taki tor myślenia w naszym społeczeństwie jest przyjęty jako naturalny i oczywisty. Jeżeli pragniesz coś mieć, to musisz mieć dobre wyobrażenia na temat tego, czego pragniesz. W przeciwnym razie podświadomość traktuje to jak problem i na tym poziomie zatrzymują się wszelkie materializacje zdarzeń z tym związane. Oczywiście ludzie, którzy nie są świadomi działania prawa kreacji, wyciągną po latach doświadczeń jedyny nasuwający się wniosek, że na tym polega życie i z pieniędzmi w życiu tak to już jest – „jeden wielki problem” i tak kółko się zamyka.

Wielu ludzi zwyczajnie nie wierzy w siebie, swoją twórczość, swoją kreatywność, swoje możliwości. Brak wiary w siebie powoduje to, że ludzie wolą się podpinać pod czyjąś działalność, niż działać samemu za dużo większe pieniądze i w bardziej niezależny sposób. Takie działanie uzależnia nas od pracodawcy i wywołuje lęk przed utratą. No bo jak ja sobie poradzę, jeśli stracę tę pracę. Tego typu lęki przed utratą mogą być spotęgowane przez świadomość, że jesteśmy za kogoś odpowiedzialni (rodzina na utrzymaniu itp.).

Powinniśmy rozwijać wiarę w siebie i swoje możliwości wszechstronnie. Świadomość zaradności to między innymi świadomość tego, że poradzę sobie w każdych warunkach i w każdej sytuacji. Bardzo przydatna tutaj jest świadomość Bożego wsparcia i jego prowadzenia w naszym życiu, choć wymaga to uzdrowionej relacji z Bogiem.

Wiara w siebie wiąże się też z pomysłowością i przebojowością. Ludzie, którzy wierzą w siebie, mają również otwarty kanał przypływu wspaniałych pomysłów na biznes, a świadomość zaradności powoduje, że ludzie ci nie boją się działać i chętnie wprowadzają w czyn swoje pomysły.

Żeby zbudować w sobie świadomość poczucia bezpieczeństwa egzystencjalnego, trzeba być świadomym tego, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, jest wynikiem naszej kreacji. Jest to bardzo ważne. Ludzie, którzy nie są tego świadomi, zazwyczaj ulegają np. przekazom medialnym, które najczęściej mówią tylko o kłopotach gospodarczych wszelkiego rodzaju i straszą wizjami jeszcze większych kłopotów. Brak świadomości, że sami kreujemy swoje życie powoduje, że identyfikujemy się z tymi informacjami, co najczęściej wywołuje w nas lęk o byt. Dlatego warto czasami ograniczyć słuchanie i oglądanie mediów, a zwłaszcza programów, które przekazują negatywne wiadomości.

Każdy kreuje swoją rzeczywistość na miarę swoich wyobrażeń. Wystarczy dobrze rozejrzeć się dookoła, aby zauważyć, że istnieją wokół nas ludzie, którzy mimo doby kryzysu robią świetne interesy, bogacą się i żyją dostatnio i wspaniale.

Lęki o byt są najczęściej nabyte od innych osób, np. naszych rodziców, dziadków, nauczycieli itd. Żyjąc i dorastając w otoczeniu ludzi, którzy sami się lękają o swój byt, uczymy się, że to jest naturalne i że tak się żyje.

Lęki o byt potęgują się u ludzi, którzy mają tendencję do umartwiania się, zadręczania, czarnowidztwa i cierpienia. Sprawy naszego bytu to wspaniały temat do ciągłego umartwiania się o poszczególne jego aspekty.

Lęki o byt potęgują się także u ludzi, którzy chorują na nerwicę. Nerwica skrzywia nasz sposób oceniania sytuacji i wywołuje ogromne lęki w każdym, kto ją ma, aż do stanów lęków obsesyjnych. Oczywiście lęki te działają w różnym stopniu, w zależności od tego, jak bardzo zaawansowana jest nerwica. W takich warunkach trudno czuć się bezpiecznie, dopóki nie pozbędziemy się nerwicy i jej wpływu na nasze postrzeganie świata.

Lęki egzystencjalne są szczególnie spotęgowane u ludzi z wzorcami odrzucenia. Ludzie tacy „przepraszają za to, że w ogóle żyją”. Takie nastawienie rozwija w nich ogromne poczucie niegodności, które podpowiada im, że nigdy nic od nikogo na tym świecie nie dostaną. Ludzie z wzorcami odrzucenia są nauczeni o wszystko walczyć i zabiegać o swoje. Nastawienie to często przenosi się na grunt zawodowy, co powoduje, że sposób zarabiania pieniędzy jest dla nich zazwyczaj nieprzyjemny, stresujący i męczący. No i oczywiście zawsze wiąże się to z minimalizmem.

Lęki o byt mogą być potęgowane przez programy, które przenosimy z poprzednich wcieleń. Wielu ludzi z różnych powodów rezygnowało i wyrzekało się dóbr materialnych w imię idei, które wydawały im się wartościowsze. Efekt tego jest najczęściej taki, że umysł podświadomy chce odtworzyć przeniesione z przeszłości intencje i urzeczywistnić je tu i teraz. Czyli w konsekwencji będzie odpychać od nas bogactwo i sabotować wszelkie nasze próby jego osiągnięcia. Dlatego ważną rzeczą jest uwolnić się o tych starych intencji i przekonań (odreagować je) i jednocześnie nauczyć umysł nowego spojrzenia na świat, bogactwo i pieniądze.

Ludzie, którzy pragną poczuć się bezpiecznie i pewnie materialnie, muszą nie tylko zmienić swój stosunek do bogactwa, ale i być na nie otwartym. Otwartość na bogactwo gwarantuje możliwość jego nieustannego przyciągania niezależnie od czasu, miejsca, innych ludzi, sytuacji gospodarczej regionu, w którym się mieszka itd.

Warto tutaj dodać, że bezpieczeństwo finansowe może urzeczywistnić każdy bez wyjątku – niezależnie od tego, jak dotychczas żył i funkcjonował. Pod warunkiem, że uczciwie i rzetelnie będzie nad sobą pracował.

Przyjdzie czas, że w końcu poczucie bezpieczeństwa egzystencjalnego będzie niezależne od samych pieniędzy. Są na tym świecie ludzie, którzy nie mają pieniędzy, ale mają urzeczywistnioną wysoką samoocenę i ogromne poczucie bezpieczeństwa egzystencjalnego. Ludzie ci wszystko dostają z ogromną życzliwością od innych osób i żyją sobie na wysokim poziomie, ciesząc się swoim życiem. Oczywiście wymaga to też dobrych relacji z innymi ludźmi.

Po drodze trzeba się jednak uporać z jeszcze jedną rzeczą, która wymaga intensywnej pracy nad sobą, gdyż nieprzepracowana jest zmorą każdego. To lęk przed utratą. Tego wszyscy się boimy. Czujemy lęki przed utratą majątku, partnera, zdrowia, życia itd. Lęk ten jest bardzo głęboko zakorzeniony w podświadomości i starannie pielęgnowany w naszym społeczeństwie. Lęk ten można pokonać poprzez rozwój świadomości Bożego prowadzenia oraz rozwój świadomości, że jeżeli coś od nas odchodzi, to tylko dlatego, że zaraz pojawi się coś lepszego. Zbyt często w utracie czegoś albo kogoś widzimy same najgorsze rzeczy – tragedię naszego życia. Warto też uczyć się korzystać z tego, co nam życie przynosi, natomiast nie przywiązywać się do tego ani od tego nie uzależniać.

Autor: Dariusz Loga

29/04/2011

Wzorce odrzucenia a bezpieczeństwo finansowe i egzystencjalne we współczesnym świecie. Uwalnianie się od lęków przed utratą

Podróż w głąb siebie...

Ezotericuss

 

Dariusz Loga

Regresing